Cywilizacja zegarka

Cywilizacja zegarka

Świat pędzi coraz szybciej i musimy zrobić wszystko, żeby za tym tempem nadążyć. Konkurencja nie śpi, codziennie zaskakiwani jesteśmy nowymi produktami, usługami i innowacyjnymi rozwiązaniami. Świat nie śpi, bo cały czas jest ktoś w innej strefie czasowej, kto może przejąć pracę od Ciebie. Internet umożliwia dostęp do niewyobrażalnych zasobów informacji. Jeżeli nie nadążasz za tymi zmianami to jutro twoja wartość będzie mniejsza od zera. Musimy szybciej, lepiej. I tak dalej taki bełkot.

W jakiś sposób nasza cywilizacja stała się cywilizacją ?zegarka?. Fast food?y to jej produkt. Po co powstały? Po to, żeby ?zaoszczędzić? czas, który do tej pory ?marnowało? się na przygotowanie posiłków. Teraz dostajesz jedzenie w kostce, żeby móc zrobić więcej. Pytanie tylko: więcej czego? Po jaką cholerę całe życie mamy się spieszyć? Teraz jeszcze do zegarka dodajemy sobie ?informacje?. Zrób sobie test. Obejrzyj jeden program informacyjny i zanotuj wszystkie informacje, dzięki którym będziesz mógł łatwiej osiągnąć to na czym Ci w życiu zależy. Moja kartka raczej pozostaje pusta. To już nie są informacje tylko ?news?y?. Nie mają nieść ze sobą czegoś sensownego, tylko przyciągać uwagę. No ale oczywiście jeżeli nie będziesz miał najświeższych informacji to konkurencja już czyha za rogiem.Gdzie się człowiek nie obróci to jest częstowany kawałkami w tym stylu. Najczęściej na konferencjach lub spotkaniach, na których ktoś chce Ci wcisnąć coś z nowych technologii lub zmotywować Cię do wytężonego wysiłku. Jakie to jest płytkie. To prawda, że w ciągu ostatnich kilku, kilkunastu lat pojawiły się rzeczy, o których pisali autorzy książek sci-fi, które na marginesie namiętnie czytałem. Internet zmienił to, w jaki sposób zdobywamy wiedzę, komunikujemy się, spędzamy wolny czas. Pierwszy raz zetknąłem się z siecią na studiach i ?przeglądałem? strony internetowe w tekstowej przeglądarce. To było raptem 11 lat temu. Nie neguję zmian. Nie podoba mi się tylko sposób ich prezentowania w taki sposób.

Jakoś nie znajduję racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego miałbym się spieszyć z czymkolwiek? I większość ?informacji? nie jest mi do szczęścia potrzebna. Ile powstaje miejsc, w których można się zrelaksować i odciąć od hałasu dnia codziennego i zastanowić się przez chwilę? To się nie sprzedaje, bo trudno się to mierzy. A przecież ludzie nie będą marnować czasu na bezproduktywne przyglądanie się akwarium z rybkami, bo w tym czasie można wykonać kilka telefonów, przejrzeć gazetę i sprawdzić maila.

Na studiach miałem przedmiot ?zarządzanie przedsiębiorstwem?. Zapadła mi w głowę anegdotka przytoczona przez wykładowcę. Otóż w pewnej firmie specjaliści nagrywali ludzi przy linii produkcyjnej chcąc zoptymalizować pracę robotników. Dzięki analizie filmów ocenili, że można zwiększyć wydajność, jeżeli pracownicy nie będą wykonywać nieskoordynowanych ruchów, tylko ściśle zalecone, optymalne dla danego stanowiska i faktyczni niezbędne do wykonania pracy. Po wdrożeniu tego rozwiązania okazało się, że wydajność spadła. Te niepotrzebne ruchy służyły odprężeniu mięśni, które pracując według naukowych i ścisłych instrukcji męczyły się dużo szybciej.

To samo dotyczy efektywnego wykorzystania czasu. Czas ?robienia niczego? może być jednym z najskuteczniejszych sposobów, żeby faktycznie coś sensownego zrobić. I tego sensownego sobie i wam życzę. Myślę, że spokojnie można trochę zwolnić, bo im coś szybciej się zmienia tym bardziej pozostaje takie samo.

Mariusz Kapusta
Mariusz Kapusta
Mariusz Kapusta - Ekspert zarządzania projektami z ponad 15 letnim doświadczeniem, trener i przedsiębiorca. Od prawie 7 lat jest też właścicielem firmy Leadership Center. Autor książki „Zarządzanie projektami krok po kroku” i twórca metody 12 pytań, które w bardzo prosty sposób uczą zarządzania projektami. Z pasją tworzy gry symulacyjne dla managerów. Triathlonista i maratończyk. Wielbiciel Rozwoju Osobistego, czemu daje wyraz na MariuszKapusta.pl

3 Comments

  1. zombi:) pisze:

    Witam,to co piszesz jest bardzo interesujące i prawdziwe!
    Ja zyje z podobną świadomoscia tego co sie wokół mnie dzieje.Mimo tego czasami jest mi ciężko to wszystko ze soba pogodzic cały zgiełk,predkosc z chwila relaksu.
    To jest tak jak by twój umysł kazał ci biec a serce zatrzymac.
    zycie jest ciagła praktyką wiec kiedys moze mi sie uda to osiagnać i bede słuchał tylko serca .
    Pozdrawiam i zyce szczescia i radosci!

    P.s. gdzie moge znalezc filmu” secret”z polskimi napisami?

  2. Agata pisze:

    Przypomina mi to historię pewnego firmowego konkursu, w którym wygraną za II miejsce był wyjazd pracownika na urlop 2tygodniowy, a za I miejsce – 1tygodniowy …

  3. Martyna pisze:

    Do Agata- ja obejrzałam juz Sekret- i gorąco polecam, choć książak lepsza( wiecej info) to film tez wywiera wrażenie. Ja mam go z Moorhunta. Jak wejdziesz na strone http://www.p2mforum.info, zobaczysz co to i jak to. Warto:)! (mi juz spełniło się jedno zyczenie..:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powered by WishList Member - Membership Software